Czy POCO jest spoko?

2020-07-07

Tegoroczna odsłona Poco zdecydowanie różni się od jego pierwowzoru z 2018 roku. Model F2 Pro otrzymał nie tylko wsparcie NFC, a również wyświetlacz typu Super AMOLED o wysokim kontraście i jasności do 1200 nitów. Ekran o rozdzielczości FHD+ oferuje 60Hz odświeżanie jednak czujnik TSR śledzący ruch palca po ekranie działa z odświeżaniem rzędu 180z. Otrzymał również wsparcie HDR10+ co wyraźnie widać w odwzorowaniu kolorów. Zastosowano również wygłuszanie DC redukujące migotanie ekranu – duży plus dla osób spędzających większość czasu przed ekranem telefonu. W ekran został wbudowany również cyfrowy czytnik linii papilarnych. Zarówno ekran jak i plecki urządzenia pokryte są szkłem Gorilla Glass 5, a w zestawie otrzymujemy zarówno etui jak i folię zabezpieczającą ekran. Rozmiar telefonu jest dosyć spory, przekątna ekranu wynosi 6,67” jednak oferuje prawie 93% pokrycia wyświetlaczem. 



Jako iż Poco F2 Pro w Chinach znany jest pod mianem Redmi K30 Pro nikogo nie powinna dziwić kamera selfie ukryta w górnej ramce obudowy. Sam mechanizm różni się jednak od tego znanego z Mi 9T/ Mi 9T Pro, działa zdecydowanie sprawniej, a w ustawieniach można wybrać kolor podświetlenia w momencie wysunięcia. Jako dioda powiadomień posłuży również moduł kamery selfie oraz podświetlenie ramek ekranu. Oprócz tego telefon zaoferuje pojedynczy głośnik, gniazdo Jack 3,5mm, port podczerwieni oraz dwustronne złącze Dual SIM. Na szczególną uwagę zasługuje czujnik światła, który pojawił się nie tylko na froncie ale i pleckach telefonu, zgrupowany razem z diodami flash pod wyspą aparatu. 


Główny obiektyw wykorzystuje matrycę Sony IMX686 o rozdzielczości 64MP oraz przysłonie f/1,89. Wspiera on technologię Super Pixel łączącą cztery pixele w jeden redukującą zaszumienia na zdjęciach. Rezultat to 16megapikselowe zdjęcia o zdecydowanie lepszej jakości. Z racji iż Pocophone wykorzystuje jedynie zoom cyfrowy, aparat 64MP sprawdzi się najlepiej w przypadku zdjęć, które w późniejszym czasie będziemy kadrować. Jest to dobra alternatywa dla szukania stabilnego miejsca do podparcia ręki czy noszenia ze sobą statywu.

Kamera ultraszerokokątna oferuje kąt widzenia 123° z aktywną korekcją zniekształceń. Jego rozdzielczość to 13MP, a wartość przysłony wynosi f/2,4. Jako trzeci pojawia się teleobiektyw, który jak sama nazwa wskazuje wykorzystuje dwukrotny zoom optyczny. Jest to 5MP kamera macro pozwalająca robić zdjęcia z odległości od 2cm do 10cm. Ze względu na bliskość fotografowanych przedmiotów daje bardzo ładny efekt bokeh, jednak do wykonania poprawnego zdjęcia potrzebuje dużej ilości światła. Czwarty i ostatni to 2MP czujnik głębi do rozmycia tła na zdjęciach portretowych, natomiast kamera selfie to 20MP jednostka ze wsparciem SI oraz możliwością nagrywania wideo w trybie slow motion. 

Smartfon występuje w dwóch wariantach pamięci 6GB RAM LPDDR4X ze 128GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1 oraz 8GB RAM LPDDR5 i 256GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1. Wybierając swój model warto wziąć po uwagę brak możliwości rozszerzenia o kartę pamięci. 


Sercem Pocophone F2 Pro został Qualcomm Snapdragon 865. Jest to flagowa konstrukcja składająca się z czterech rdzeni Cortex A77 z boostem 2,84Ghz na pojedynczym rdzeniu oraz 2,4Ghz dla wszystkich rdzeni. Pozostałe cztery to energooszczędne konstrukcje Cortex A55 o taktowaniu maksymalnym 1,8Ghz. Procesor jest aż 25% bardziej energooszczędny od swojego poprzednika – Snapdragona 855. Natomiast układ graficzny Adreno 650 oferuje 20% skok wydajnościowy przy jednoczesnym spadku poboru energii. Znając model procesora wiadomo, że telefon oferuje wsparcie Bluetooth 5.1, Wifi 6 oraz moduł 5G. Niestety kolejny raz zrezygnowano z ładowania indukcyjnego, jednak biorąc pod uwagę całokształt nie jest to ogromny minus.

Za długi czas pracy urządzenia odpowiada bateria o pojemności 4700mAh ze wsparciem 30W szybkiego ładowania oraz 33W ładowarką dodawaną w zestawie. Całość wyposażona została w zaawansowany system chłodzenia cieczą drugiej generacji. Składają się na nie trzy powłoki – wielowarstwowa powłoka grafitowa pokrywająca płytę główną oraz baterię. Kolejna grafenowa na procesorze oraz mikroukładzie 5G, a wszystko to połączone z miedzianą komorą parową. 

Telefon działa pod kontrolą Androida 10 z nakładką MIUI 11 oraz Poco Launcherem w wersji 2.0. Charakteryzuje się ona przede wszystkim obecnością szuflady na aplikacje, której brak w klasycznych nakładkach Xiaomi. Odpowiadając na pytanie – Poco zdecydowanie jest godnym następcą serii F1, przy czym tym razem w żadnym aspekcie nie odstaje już od pozostałych modeli segmentu high-end. 


Komentarze

Postów nie znaleziono

Napisz opinię